Proces rekrutacji, niczym budowanie relacji – cz. I

19 Luty 2016
Proces rekrutacji, niczym budowanie relacji – cz. I

Czasy, kiedy kandydaci byli traktowani po macoszemu, przez pracodawców prowadzących do swoich struktur procesy rekrutacji powoli odchodzą w niepamięć. Tak, jak rzadkością jest już CV wysłane w odpowiedzi na ogłoszenie, które ukazało się w prasie tradycyjnej, tak – mam nadzieję, już za chwilę – rzadkością będą negatywne doświadczenia wynoszone przez kandydata z procesu rekrutacji. Jest to szczególnie ważne w obliczu postępującego rynku kandydata i wszechobecnej (przynajmniej w niektórych branżach) walki o talenty. Zwłaszcza, że kandydaci decydując o wyborze swojego przyszłego pracodawcy, coraz częściej zwracają uwagę nie tylko na zarobki proponowane na danym stanowisku, ale też na panującą w potencjalnym miejscu pracy atmosferę i dbałość o pracowników.

Faktem jest, że wielu pracodawców w Polsce nie ma żadnej koncepcji na budowanie relacji z kandydatami, niezależnie od tego, czy mówimy o kandydatach, którzy odpadli już na etapie selekcji aplikacji, czy doszli do ostatnich etapów rekrutacji, ale ostatecznie nie zostali zatrudnieni. Nadal jeszcze zapominamy, że jeśli nie jesteśmy powszechnie znaną marką, to prawdopodobnie właśnie proces rekrutacji będzie pierwszym spotkaniem kandydata z nami, jako pracodawcą, usługodawcą lub producentem, na podstawie, którego wyrobi on sobie opinię na temat wewnętrznych struktur naszej firmy oraz wyznawanych przez nią wartości. 

Po dwóch stronach barykady

Rekruterzy, odpowiedzialni za prowadzenie procesów rekrutacyjnych w swojej firmie mają pewien zestaw oczekiwań, kierowanych w stosunku do obecnych na rynku pracy kandydatów. Rekrutujący chcieliby otrzymywać świadomie wysyłane przez kandydatów aplikacje, dopasowane do opublikowanego przez nich ogłoszenia, spotykać się z przygotowanymi do rozmów kwalifikacyjnych i punktualnymi kandydatami czy też otrzymywać informacje o rezygnacji kandydata z udziału w procesie rekrutacji. Podobnie kandydaci, poszukujący pracy życzyliby sobie, aby rekruterzy jasno i konkretnie redagowali ogłoszenia o pracę, odpowiadali na wysyłane do nich wiadomości i odbierali telefony czy też udzielali konstruktywnej informacji zwrotnej. Dlatego, zanim zaczniemy wdrażać zaplanowane działania rekrutacyjne, warto zastanowić się…
 

  

Statystycznie rzecz biorąc

Statystyki w tym obszarze nie są optymistyczne. Badania przeprowadzone przez Koalicję na rzecz Przyjaznej Rekrutacji pokazują, że 77% kandydatów, którzy nie otrzymali odpowiedzi na swoją aplikację zmienia opinię o firmie na negatywną. Wczuwając się w sytuację kandydata, który przygotował odpowiednio swoją aplikację, a następnie przesłał ją w odpowiedzi na ogłoszenie rekrutacyjne, a który nie otrzymał potwierdzenia otrzymania aplikacji od rekutera, wiemy, że ogarnia go niepokój co do tego, czy jego aplikacja dotarła do rekrutera. Kierowany niepewnością kandydat podejmuje z reguły próbę skontaktowania się bezpośrednio z osobą odpowiedzialną za rekrutację, co obu stronom zapewnia dodatkową dawkę stresu i pracy. A wystarczyłoby przygotować treść wiadomości z podziękowaniem za złożoną aplikację i raz dziennie przesłać ją do kandydatów, którzy przesłali nam swoje CV lub skorzystać z gotowych rozwiązań oferujących ustawienie autorespondera, który taką wiadomość prześle do kandydatów automatycznie, zaraz po złożeniu przez niego aplikacji.

To samo źródło mówi, że 68% ankietowanych kandydatów dzieli się negatywną opinią o pracodawcy ze znajomymi i rodziną. Ta informacja ma ogromne znaczenie, zwłaszcza wtedy, gdy liczymy na zgłoszenie się kandydatów w wyniku rekomendacji, ale też wtedy, gdy kandydat musi wybrać swojego nowego pracodawcę spośród kilku firm. Naturalne wówczas będzie, że prawdopodobnie zdecyduje się na pracę w firmie, o której słyszał pochlebne opinie od swoich znajomych.

58% osób, biorących udział w badaniu deklaruje również, że raczej nie zdecydowałoby się na zakup produktu lub usługi firmy, która nie zareagowała na ich aplikację. Potencjalnie, jeśli jesteśmy znaną na rynku firmą, której produkty i usługi odznaczają się konkurencyjnymi proporcjami między ich jakością, a ceną, nie mamy się czym martwić. Warto jednak traktować każdego kandydata, jak potencjalnego klienta i zadbać o to, aby w przyszłości nie wahał się, czy z powodu negatywnych wrażeń wyniesionych z procesu rekrutacji, kupić nasz produkt czy też nie. 

powrót