Kandydat to też klient

9 Luty 2017
Kandydat to też klient

Tylko w 2014 roku w Polsce działalność rozpoczęło ponad 300 tysięcy nowych firm. Tylko niektóre z nich odniosą sukces i utrzymają się na rynku, ale do tego potrzebują, oprócz pomysłu na biznes i jego wdrożenia również skutecznej promocji. Idąc tym tropem warto zaznaczyć, że za powodzenie firmy odpowiadają przede wszystkim ludzie, którzy tworzą jej struktury. Z kolei zgrany i efektywny zespół to wynik skutecznie przeprowadzonego procesu rekrutacyjnego, w którym często udział biorą setki kandydatów. Bardzo często firmy traktują działania marketingowe zbyt dosłownie, zapominając, że promocja firmy niekoniecznie musi być związana z tradycyjną formą reklamy. Z HR-owego punktu widzenia kandydaci, są potencjalnymi pracownikami firmy, z kolei dla działu marketingu są również jej potencjalnymi klientami i dodatkowym kanałem promocji. Dlaczego więc, nie podejść do rekrutacji, jak swego rodzaju kampanii marketingowej, która oprócz skompletowania zespołu pracowników, będzie miała na celu coś jeszcze?


Zaprezentuj stanowisko w Twojej firmie, jak najlepszy produkt

Multizadaniowość wielu przedmiotów codziennego użytku w dzisiejszych czasach nikogo już nie dziwi. Podobnie jest z narzędziami, które stanowią element każdego procesu rekrutacji. Ogłoszenie o pracę zawierające logo, nazwę, stronę www czy adres firmy to nic innego, jak jej reklama, która codziennie trafia do wielu odbiorców – tych, którzy zaaplikują na opublikowaną ofertę i tych, którzy jedynie przeglądają ogłoszenia. Odpowiednio sformułowane ogłoszenie bardzo szybko może stać się jednym z najtańszych, a przy tym najskuteczniejszych sposobów na rozgłos firmy. Zwłaszcza wtedy, kiedy nadamy mu nieprzeciętną formę: grafiki, filmiku, gry lub konkursu. Media społecznościowe z prędkością światła rozpowszechniają oryginalne działania podejmowane przez firmy w różnych obszarach, a obszar HR jest szczególnym obiektem zainteresowania Internautów.

Potraktuj każdego kandydata jak przyszłego klienta

Prędzej czy później każdy z nas szuka pracy, a ,,marketing szeptany” to jedna z najlepszych form promocji, pod warunkiem, że pamięta się o zasadzie, w myśl której, każdy zadowolony kandydat to przynajmniej jeden nowy klient. I odwrotnie. Zła wiadomość jest taka, że 46% kandydatów, którzy wynieśli negatywne wrażenia z procesu rekrutacji w danej firmie, zmienia swoje nastawienie do jej usług lub produktów, dobra zaś, że pozostałe 54% nadal chce z nich korzystać (II Badanie Candidate Experience przeprowadzone z inicjatywy Koalicji na rzecz Przyjaznej Rekrutacji). Mimo wszystko, warto postarać się o jak największe zadowolenie kandydatów w trakcie i po zakończeniu procesu rekrutacji, by nawet po odmownej decyzji co do zatrudnienia, mieli pozytywny stosunek do danej marki.

Umieść w autoresponderze osobistą notkę od rekrutera

Wysyłanie informacji, o zarejestrowaniu w systemie ATS dokumentów aplikacyjnych kandydata to pewien przyjęty standard, który praktykuje już większość firm. Warto jednak zadbać o to, aby informacja wysyłana w naszym procesie rekrutacji wyróżniała się od innych tekstów, które zazwyczaj ,,dziękują za złożenie aplikacji” i informują, że ,,skontaktujemy się z wybranymi kandydatami.” Aby pokazać kandydatowi (nawet temu, który odpadnie w czasie wstępnej selekcji aplikacji) przyjazne oblicze firmy i przybliżyć mu jej ofertę można zastosować ciekawą, graficzną formę informacji zwrotnej na tym etapie rekrutacji lub wysłać mu kilka mniej formalnych, niż zwykle, słów od rekrutera wraz z jego danymi kontaktowymi i zaproszeniem do śledzenia aktualności w firmie – nie tylko tych rekrutacyjnych.

Pamiętaj o szczegółach

To nieprawda, że tylko duże firmy i międzynarodowe korporacje mogą pozwolić sobie na wdrażanie dobrych praktyk w zakresie candidate experience. Dbałość o szczegóły, takie jak na przykład umieszczenie w poczekalni dla kandydujących tabletu wraz z materiałami o firmie i prostymi grami al’a Angry Birds mile zaskoczy i odstresuje osoby przychodzące na rozmowy rekrutacyjne. Zaproponowanie kandydatowi szklanki wody lub osobiste odprowadzenie do windy po zakończonym spotkaniu to zabiegi, na które pozwolić może sobie każdy, a które w istotny sposób wpływają na postrzeganie firmy przez kandydata i dają gwarancję, że niezależnie od wyników rekrutacji będziemy postrzegani jako profesjonaliści, a kandydat chętnie wróci do nas w innych rekrutacjach lub skorzysta z produktów, które oferujemy.

Sposoby, które opisujemy w tekście pokazują, że nie trzeba dysponować dużym budżetem, aby dać się zapamiętać kandydatowi z jak najlepszej strony. Dużo ważniejsze, niż zasoby finansowe przeznaczone na procesy rekrutacyjne i kampanie marketingowe są pomysły i kreatywność, które zwracają na siebie uwagę aplikujących, budując ich pozytywny stosunek do firmy, w której mimo tego, że nie zostali zatrudnieni, doświadczyli czegoś wyjątkowego. 

powrót